napisz do nas: cis@cis-celestynow.org

Witaj na naszym blogu

05
07

Taka myśl przyświecała chyba nowemu radnemu Wiesławowi Muszyńskiemu podczas występów na ostatniej sesji Rady Gminy.

Miał okazję do swoich osobistych rozrachunków z Urzędem. Chodziło o monografię Celestynowa, którą miał napisać a UG zapłacić. Muszyński dzieło wycenił wysoko, kwota ponoć ulegała zmianie z ostrą tendencją spadkową - a mimo to Urząd nie był zainteresowany. Może dzieło nie było warte nawet tej ostatniej, niskiej w mniemaniu autora kwoty? Tak czy owak wyszła niezła hucpa. Radny na sesji rady gminy dopominał się publicznie pieniędzy dla siebie.

 

Na tym nie poprzestał, krytyka poszła dalej. A to o dyplom, który radny otrzymał, ale mu się nie spodobał, bo był taki sam jak pozostałe dyplomy, a on oczekiwał innego i ładniejszego. Krytykował również  koszty Sesji Nadzwyczajnej na 60-lecie Gminy, że za wysokie. Sesja na taką rocznicę musi mieć odpowiednią oprawę i w innych gminach nikt temu się nie dziwi, ale radny Muszyński się dziwi.

 

Nie wiem o co chodzi, może o pieniądze, a może o to, żeby jako radny krytykować. Bo jeśli nie krytykować, to po co być opozycyjnym radnym? A może chodzi o potrzebę występów przed publicznością. Zajęły tak czy owak sporo czasu na sesji, ale trudno to przedstawienie (choć aktor włożył w wykonanie mnóstwo emocji) uznać za wybitną kreację.

 

Spindoktor

◄ Wróć do poprzedniej strony