napisz do nas: cis@cis-celestynow.org

Witaj na naszym blogu

21
02

Pan Henryk Floriańczyk stał się w swoim mniemaniu trybunem ludowym. Głosi wszem i wobec swoje oczywiste prawdy o gminie, wójcie, lokalnej prasie w przede wszystkim o sobie. Taki świat wg Floriańczyka w odcinkach. 

Jestem zaniepokojony tym faktem. Obserwuję tę jego działalność i nie wiem komu bardziej współczuć. Czy Floriańczykowi, który nawet jedną z lokalnych gazet podejrzewa publicznie o spisek, bo przecież jeśli ktoś ma inne zdanie niż on, to jest już bardzo podejrzany. Czy mieszkańcom, którym swoje wizje wciska jak odcinki  prawie brazylijskiego serialu wmawiając, że to arcydzieło.

Zważywszy na skalę, to bardzo niebezpieczne zjawisko. Były radny tym sposobem chce kreować rzeczywistość, chce wpływać na opinie mieszkańców, chce ustawiać pionki po swojemu. Zaczepia ludzi na ulicy i w urzędzie, prowokuje żenujące dla nich sytuacje, zadaje kłopotliwe pytania np. ”czy pan się mnie boi, czy ja jestem agresywny?”  Taki stan zdaje się chyba ma jakąś swoją medyczną nazwę.

Mniejsza o Floriańczyka, który robi dużo zamieszania i krzyku. Ważniejsi są ci którzy chowają się za jego plecami, którzy podsuwają mu te „złote myśli” i pomagają zaistnieć w tej referendalnej przestrzeni. Floriańczyk ma wreszcie swoje pięć minut a kandydat na nowego wójta – Winiarski, robi sobie nim kampanię wyborczą. 

Obaj twierdzą, że tylko ich metody namawiania do referendum są jedynie słuszne, merytoryczne i etyczne. Obrażają naszą inteligencję. Drodzy mieszkańcy i dlatego  słusznym jest nie iść na referendum, to nasze demokratyczne prawo, które w tej walce jest jak najbardziej uzasadnione.     

 

                                                                                                                    Artur Kubiak

 

 

◄ Wróć do poprzedniej strony