napisz do nas: cis@cis-celestynow.org

Witaj na naszym blogu

19
01

„Wierny Konstytucji i prawu Rzeczypospolitej Polskiej, ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców” te słowa przyrzeczenia wypowiadają wszyscy radni w Polsce, większość dodaje „tak mi dopomóż Bóg”.

No właśnie, wierny Konstytucji i prawu Rzeczypospolitej Polskiej... W naszej gminie też tak jest? 

Nie. Rzeczywistość naginana jest do potrzeb mniejszości, która nie wie co to poszanowanie prawa i godności.

Wójt Stefan Traczyk – wybrany w legalnych, demokratycznych wyborach 5 grudnia 2010 na czteroletnią kadencję nie może liczyć na poszanowanie swoich praw, ponieważ grupa kilku radnych, niezadowolonych z dokonanego wyboru przez większość mieszkańców gminy, chce mu te prawa odebrać, nie licząc się ze zdaniem wyborców, przewrotnie powołując się na dobro gminy i jej mieszkańców.

Plan godny Machiavellego, kojarzonego głównie z polityką nie przebierającą w środkach, której cel uświęca te środki nie zważając na przysięgę: „ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców”. Makiawelizm przeżywa swój renesans na scenie politycznej i gospodarczej od końca lat 60’ ubiegłego wieku. Oczywiście żaden z polityków tych dużych i tych małych oficjalnie nie przyzna się do fascynacji filozofią Machiavellego. Rzecz w tym, że makiawelista zawsze pozuje na apostoła moralności, pokoju i miłości. Cytuję za wikipedią i alarmuję: to zjawisko przybiera na sile w naszej politycznej, lokalnej, gminnej i celestynowskiej przestrzeni.

 

                                                                                                                MAXiMUS

 

◄ Wróć do poprzedniej strony