napisz do nas: cis@cis-celestynow.org

Witaj na naszym blogu

27
11

To był dobry rok

Dnia 15 listopada 2016 r. w Kancelarii Rady Ministrów odbyło się podsumowanie rocznej pracy rządu Beaty Szydło. Specjalnie dla nas o działaniach rządu oraz o sukcesach swojego resortu opowiada wybrany z podwarszawskiego okręgu wyborczego Minister Ochrony Środowiska profesor Jan Szyszko, z którym rozmawia Bartłomiej Traczyk.

Bartłomiej Traczyk. Panie Ministrze, sądzę, że należałoby zacząć naszą rozmowę od cofnięcia się do grudnia 2015 roku. Wtedy Polska, wydaje się, wynegocjowała dla siebie bardzo dobre warunki pakietu klimatyczno-energetycznego na szczycie klimatycznym w Paryżu, który był jednym z przełomowych tego typu szczytów międzynarodowych pod egidą ONZ.

Jan Szyszko. Zgadza się. Program PiS zakładał renegocjację pakietu klimatyczno-energetycznego i tak się stało. Porozumienie paryskie to pierwszy akt prawa międzynarodowego, który faktycznie ma szansę doprowadzić do działań, które zahamują narastanie globalnego ocieplenia. Dzięki twardej postawie prezydenta, udało się wynegocjować w Paryżu nowe porozumienie klimatyczne ONZ, które otwiera nową politykę klimatyczną - patrz energetyczną - na przyszły okres. Zabezpieczyliśmy swoją niezależność w zakresie możliwości prowadzenia polityki klimatycznej na bazie własnych zasobów energetycznych i również własnych technologii. To wykorzystamy poprzez neutralność klimatyczną.

B.T. W jaki sposób w takim razie Polska ma szansę realizować swoją niezależność klimatyczną? Czy zasoby przyrodnicze mogą mieć na nią bezpośredni wpływ? 

J. Sz. Zasoby przyrodnicze mają przede wszystkim stymulować rozwój gospodarczy i to jest priorytet tego rządu. Polska to unikat, posiadamy to, czego nie posiada jednocząca się Europa - ogromne zasoby tradycyjnych źródeł energii, jak węgiel kamienny, brunatny, zasoby gazu łupkowego, przebogate zasoby geotermalne. Jesteśmy krajem, który może rozwijać się na bazie własnych zasobów energetycznych, a równocześnie dyktować pewne warunki.

B.T. Czy tych korzyści nie dostrzegał poprzedni rząd? 

J.Sz. Niestety nie. Przyjęty przez poprzedni rząd pakiet klimatyczno-energetyczny spowodował, że Polska zaczęła być uzależniana od obcych technologii; polskie zasoby energetyczne, chociażby w formie węgla kamiennego, zaczęły być eliminowane.

B.T. Czy oprócz zakończonego sukcesem szczytu paryskiego coś można jeszcze postawić po stronie plusów, jeżeli chodzi o działalność Pańskiego resortu Ministerstwa Ochrony Środowiska? 

J.Sz. Przede wszystkim broniliśmy i bronimy polskich lasów. Zebraliśmy 3 mln podpisów, żeby chronić polskie lasy i ziemię. Wywiązaliśmy się z tego zadania. Pozwoliliśmy ustawowo na pierwokup lasów prywatnych przez Lasy Państwowe. 1 maja br. minął 12-letni okres ochronny na zakup ziemi rolnej i gruntów leśnych przez cudzoziemców przewidziany przez traktat akcesyjny. W Polsce w rękach właścicieli prywatnych jest ponad 2 mln ha lasów. Dzięki naszym działaniom zapobiegliśmy sprzedaży lasów obcemu kapitałowi zagranicznemu.

B.T. Mówi się powszechnie, nie tylko w Europie, ale i na świecie, że Polska może być przykładem i liderem w bioróżnorodności. Czy potwierdza Pan te międzynarodowe opinie ekspertów i czy rzeczywiście mamy powody do dumy? 

J. Sz. My mamy być liderem zrównoważonego rozwoju. Jeżeli chodzi o bioróżnorodność, to nie może ona być barierą w rozwoju gospodarczym. Moim zdaniem Polska jest liderem w zakresie kształtowania bioróżnorodności za pomocą działalności gospodarczej i użytkowania. Jako kraj mamy ogromny potencjał. Zapewniam, że jesteśmy też gotowi pomóc tym państwom Unii Europejskiej, które przez "nierozumną gospodarkę" zniszczyły swoje cenne zasoby przyrodnicze.

B.T. To świetna informacja. W takim razie na koniec chciałbym zapytać o kwestie prawne. Co na tym polu udało się osiągnąć i wprowadzić w życie? 

J.Sz. Wywiązujemy się z nie tylko z obietnic wyborczych, ale również nadrabiamy ogromne zaległości z poprzednich lat. Wydaliśmy jako ministerstwo 49 rozporządzeń, kilka planów w tym plan gospodarowania zasobami wodnymi oraz plany zarządzania ryzykiem powodziowym. Teoretycznie to tylko dwa wymienione przeze mnie plany działania, ale to jest osiemnaście tysięcy stron niezwykle istotnych również z punktu widzenia wykorzystania funduszy unijnych. Poprzednicy nie mogli tego zrobić w osiem lat. My zrobiliśmy to w ciągu jednego roku.  

B.T. Dziękuję za wywiad i życzę dalszych sukcesów. 

J. Sz. Dziękuję.

◄ Wróć do poprzedniej strony