napisz do nas: cis@cis-celestynow.org

Witaj na naszym blogu

04
03
Ostatnie przygody Otwocka z konserwatorem zabytków pokazują, że wiele osób przedkłada procedury i urzędnicze postanowienia nad racjonalne działania. Choć sam jestem urzędnikiem, jestem całkowicie przeciwny zamykania ochrony zabytków, przyrody, kultury itp. w klamry biurokracji, a tym bardziej w klamry biurokracji i absurdy unijne. Na terenie Gminy Celestynów na co dzień musimy się borykać z ograniczeniami związanymi z funkcjonowaniem Parku Krajobrazowego, czy też obszarów Natury 2000. Pamiętam jak dziś, gdy na początku lat dziewięćdziesiątych mój poprzednik chwalił zalety tego, że Celestynów znajduje się pod tego typu ochroną. Teraz okazuje się że ten początkowo łagodny i przyjemny uścisk ochrony zaczyna stawać się biurokratycznym gorsetem ograniczającym rozwój miejscowości. Oczywiście, żebym został dobrze zrozumiany; nie jestem przeciwny ochronie środowiska. Ale uważam że ochrona przyrody, zabytków i pomników, powinna mieć społecznie racjonalne przesłanki oparte na zdrowym rozsądku, a nie tylko przesłanie administracyjne. Administracja winna być jedynie czynnikiem uzupełniającym a nie dominującym w ochronie zasobów kulturowych i przyrodniczych. Jest bardzo możliwe, że nasze „skrzywienie” w sposobie pojmowania tych zagadnień wynika z bezgranicznego uwielbienia UE i tego, że nie potrafimy wypracować własnych standardów a często chcemy być „świętsi od Papieża” i stosujemy bardziej rygorystyczne kryteria niż tak naprawdę wymaga od nas Bruksela. Dostrzegając te opisane powyżej problemy, oraz brak zorganizowanych i wykształconych w zakresie samorządności obywateli, którzy włączaliby się w sposób świadomy i racjonalny w procesy rozwoju Gminy i regionu, był przyczynkiem do tego, że w czerwcu ubiegłego roku zawiązaliśmy Stowarzyszenie. Stowarzyszenie Celestynowska Inicjatywa Samorządowa (http://www.cis-celestynow.org ), mające na celu także działania ukierunkowane na zrównoważony rozwój. Obrazowo filozofię tego sposobu pojmowania zrównoważonego rozwoju, zawsze podaję na swoim przykładzie. Przykładzie leśnika, który w swym życiu wyciął tysiące drzew, ale też miliony sadzonek posadził. Pozdrawiam Stefan Traczyk ◄ Wróć do poprzedniej strony